| A A A |
<
 
>  

Maria Grzelewska

Rocznik 1946

Hermana Grzesioka, uczestnika powstań śląskich, wspomina wnuczka Maria Grzelewska.

Zrywy ludu śląskiego

Herman Grzesiok przed czynną służbą wojskową pracował jako ślusarz w kopalni „Bielszowice”. Po odbyciu służby wrócił do kopalni i  tam pracował do wybuchu I wojny światowej. Po powrocie z wojny ożenił się z Augustą Burzyk, córką Józefiny i Walentego – architekta zatrudnionego u księcia Fryderyka Wilhelma Hohenloe-Ingelfinga z Koszęcina. W krótkim czasie dziadkowie przeprowadzili się do Knurowa.

Kiedy wybuchło I powstanie śląskie, Herman Grzesiok był jego uczestnikiem. W drugim zrywie powstańczym należał organizacyjnie do I Batalionu 2 Pułku Żory pełniąc funkcję podchorążego-oficera prowiantowego. Podczas plebiscytu śląskiego 20 marca 1921 roku zaangażowany był w działalność agitacyjną – kontaktował się z Polskim Komisariatem Plebiscytowym w Bytomiu. Niestety, wyniki plebiscytu okazały się niekorzystne. Polska uzyskała tylko 40, 3 proc. Głosów (Knurów i Krywałd opowiedziały się w 66,7 proc. Za przynależnością do Polski).

Legitymacja stwierdzająca, że H. Grzesiok został odznaczony Medalem Niepodległości.

 

W nocy z 2 na 3 maja 1921 roku wybuchło III powstanie śląskie. Mój dziadek po raz kolejny uczestniczył w zrywie ludu śląskiego, tym razem w 6 Pułku Baonu „Wojnicz”, znowu w randze oficera prowiantowego. Po zakończeniu powstania, podjął pracę w fabryce „Lignoza” w Krywałdzie. Wybrany do rady zakładowej w tejże fabryce prochu, pomagał bezrobotnym byłym powstańcom śląskim w otrzymaniu pracy. Pełnił również funkcję prezesa Związku Powstańców Śląskich w Krywałdzie. W 1929 roku po unifikacji gmin Szczygłowice i Krywałd został członkiem siedmioosobowej Rady Gminnej. 

Uroczystość z okazji święta 3 maja,1935 lub 1936 r. H. Grzesiok był wtedy prezesem Związku Powstańców Śląskich w Krywałdzie. Na zdjęciu idzie przed kolumną powstańców śląskich, salutując.


Jak dziadek „pilnował” granicy

W lecie 1939 roku na Górnym Śląsku, w strefie przygranicznej (do takich miejscowości w myśl decyzji Rady Ambasadorów należał Krywałd, Knurów i Szczygłowice) utworzone zostały Ochotnicze Oddziały Powstańcze składające się z byłych powstańców śląskich. To właśnie członkowie OOP bronili strefy przygranicznej między polskim a niemieckim Górnym Śląskiem w czasie nasilającej się działalności prowokacyjnej. Mój dziadek, chociaż ukończył 50 lat, chodził z młodszymi byłymi powstańcami „pilnować” granicy od wieczora do godziny 5 rano następnego dnia, by na godzinę 6 zdążyć do pracy.

Noc z 31 sierpnia na 1 września to początek wojny. Wojska niemieckie zajęły w pierwszym dniu wojny krywałdzką fabrykę „Lignoza”. Potem rozpoczęły się przesłuchania dziadka, bicia, przesunięty został do ciężkiej pracy przy wyładunku węgla, zaś w zimie do rąbania lodu potrzebnego w „Lignozie”. Jego organizm nie wytrzymał i w czasie pracy 6 kwietnia 1941 roku przewrócił się w wagonie z węglem. Przewieziony został do szpitala w Gliwicach. Zmarł 14 czerwca. Pogrzeb odbył się w piękny, słoneczny poranek. Była to ostatnia droga powstańca-bohatera.

Mój dziadek posiadał wiele odznaczeń: Krzyż na Śląskiej Wstędze Waleczności, Gwiazdę Śląską, Medal Niepodległości, Medal Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości. W czasie swojego pięćdziesięcioletniego życia uczestniczył w zlotach, spotkaniach byłych kombatantów, w marszach nad Odrę i w tak podniosłych uroczystościach jak odsłanianie pomników upamiętniających walki ludu śląskiego w latach 1919-1920-1921. Na marmurowej tablicy znajdującej się obok Pomnika ku czci powstańców śląskich w Knurowie znajduje się nazwisko mojego dziadka. Niech ten szkic będzie próbą złożenia mu hołdu.

 

odzieĹź reklamowa, Sitodruk Warszawa
design: studiobakalie.pl